Po co korekta?

Sprog Romana Zygmunt

Uniknij kompromitacji

Ile raz zdarzyło Ci się odebrać wydrukowane materiały z drukarni i w chwili płatności stwierdzić literówkę w tysięcznym nakładzie? Albo brak najistotniejszej informacji na reklamowej publikacji? Pomyśl o tym przed faktem.
Zleć korektę swoich publikacji – od wizytówki i bannera reklamowego, po katalogi i jeszcze większe publikacje. Korekta nie jest jedynie wymysłem wielkich wydawnictw książkowych, ale każdego człowieka świadomego odpowiedzialności za słowo pisane. Odesłanie materiału osobie z zewnątrz do poprawy (korekta, redakcja) zaowocuje zapewne cennymi uwagami merytorycznymi, które pozwolą podnieść jakość tekstu i publikacji. Zyskasz nie tylko dobry tekst, ale i pewność, że po wyjściu z drukarni nie odkryjesz (Ty lub – co gorsze – Twoi klienci!) błędu ortograficznego.

 

Nie na ostatnią chwilę

Warto korektę uwzględnić w procesie produkcji publikacji i nie zlecać jej na ostatnią chwilę. Nawet najlepszy korektor może nie ustrzec się przeoczenia, gdy wraz z opasłym tomem papierów postawi mu się godzinną klepsydrę na biurku.
Na korektę wizytówki czy plakatu reklamowego wystarczy parę chwil, ale całego katalogu czy gazetki reklamowej – lepiej zagwarantować dzień.
Pomyśl o tym, nim wydasz komendę „drukujemy”.

Ostatnie realizacje: